Posts

Stagnacja.

Myślę, że większość ludzi na świecie doskonale zna to uczucie. Kiedy mam dzień wolny to zamiast go fajnie wykorzystać to ja śpię do oporu, piję kawę w łóżku na pusty żołądek, chociaż wiem jakie to niezdrowe. Moja wewnętrzna fitgirl krzyczy na mnie, że przecież mam czas na śniadanie, więc powinnam ruszyć tyłek do kuchni - ja natomiast wielkodusznie opiekuje się moim miasteczkiem w ściągniętych na smartphona simsach. Oczywiście, że mogłabym poczytać poranne wiadomości z kraju i ze świata, stworzyć jakąś fajną poranną rutynę, na przykład pójść na jogging i wypić szklankę wody z cytryną, miodem i pieprzem cayenne lub pomedytować. Ale wtedy właśnie przeciągam się i patrzę na pogodę za oknem, która tak ogromnie demotywuje swoją szarością, że postanawiam po raz drugi w tym tygodniu zacząć być fit od jutra - a jest dopiero wtorek. Bardzo polubiłam się z moim telefonem, choć wcześniej myślałam, że niemożliwością jest zastąpienie androida ios'em. Nie rozstajemy się na dłużej niż 20 min, bo ...

Parkowa sielanka.

Wzloty i upadki, ot co mnie definiuje najbardziej. Czasem jest lepiej, a czasem gorzej, czasami to w ogóle średnio da się zorientować jak jest - z pozycji kolan. Moje życie nie wygląda jak ten obrazek z Cannes, choć nie ukrywam, nie pogardziłabym taką czerwoną wycieraczką. Tak, tak zapraszam, transmisja prawie na żywo z moich chwil na ziemskich padole na fejsbuku i innych snapczatach. Tak jak inni przecież staram się kreować własną wizję siebie, troszkę bardziej smukłą, tu i ówdzie podciągniętą filtrem przedniej kamerki... Ostatnio postanowiłam odwiedzić park, niedaleko mojego mieszkania. No taaak, ja wiem, że sesja, że praca, zajęcia i tyle na głowie - a ja idę sobie poleżeć na słońcu. Wydaje mi się jednak to niezbędne, bo mimo że staram się codziennie znaleźć choć chwilkę czasu na leniuchowanie, to jednak takie weekendowe opalanko na trawie doskonale daje odpocząć półkulom mózgowym. Moja blada skóra przypłaciła to późniejszym bólem, ponieważ delikatnie mówiąc zaczęła wyglądać jak p...

Z reguły odbiegamy od reguły.

Podobno bycie zorganizowanym to cecha jedynie wybitnych. Teraźniejszość wymaga od nas, abyśmy za nic na świecie nie ośmielili się tracić czasu. Kiedyś mieliśmy tylko kilka celów, dzisiaj jesteśmy przybici do zegarków, z tyłu głowy mamy wyryty plan do zrealizowania, na już. Plan rozciągający się jak gumka do spodni, bo jeszcze i jeszcze, bo nasz wewnętrzny exel przecież nadal ma kilka wolnych rubryczek. Czy jeśli prowadzę kalendarz, to jestem osobą zorganizowaną? A może Basia i Kasia w tym tygodniu więcej razy były na treningu? A może dotarły na tę nową wystawę w galerii? A czy Asia, która wyjechała na wschód bawi się lepiej niż ja, która siedzę w domu? Jeju, to strasznie męczące, nawet kiedy o tym piszę. Jednak atakowana przez media wszelkimi nowinkami zaczynam czuć, że mam symptomy tych wszystkich FOMO "fear of missing out", że powinnam wiedzieć co w tym tygodniu jest "postprawdą" i że powinnam ułożyć swoje życie w stylu "hygge" i praktykować sztukę b...

Źródełko inspiracji

Znowu nie wiadomo jak zacząć.. czy od tego, jak bardzo szaro-niebieskie oczy wytrącają mnie z równowagi, czy jak sama się z niej wytrącam obsesyjnym, kompulsywnym wręcz pragnieniem posiadania kogoś kto by mnie potrzymał za rękę. Chyba idę pod prąd. Bo owszem, ja muszę tracić benzynę na tak zbędne rzeczy, jak powitania, pożegnania, buziaki, podawania ręki, uściski. Ja analizuje te sytuacje, obracam je w głowie, myślę o nich. Ja nie jestem odpoczynkiem. Nie jestem spacerem. Powiedziałabym raczej, że jestem jakimś niekończącym się maratonem, z triathlonem jako rozgrzewką. Pytanie pozostaje, któż by potrafił przy mnie wytrwać? Znacie to? "Jeśli ktoś lub coś ma Cię zaskoczyć, i tak to zrobi, nieważne, jak nerwowo będziesz się rozglądał, jak cicho będziesz szedł, na ile zamków zamykał drzwi." Miłość tak właśnie zaskakuje.. do I run? yes, out of patience, fucks and money

Kocha, lubi, szanuje...

Posłuchaj mnie choć przez chwilę. Posłuchaj mojego serca. "Nie chciało mi się już spać i patrzyłem na gwiazdy. Byłem trochę głodny, ale więcej myślałem. Zawsze dużo myślę, ale wtedy bardzo dużo. Ale najwięcej tęskniłem. Myślę, że za Tobą, bo Ty może nic nie wiesz albo wiesz trochę. Tęskniłem nieprzebranie, nieprzebranie i myślę, że ktoś tam daleko, pod tym samym niebem musiał też za mną tęsknić, a jeśli spał, to musiał się zbudzić, bo to niemożliwe, żebym nikogo nie trafił w serce w tamtym środku nocy, sercu nocy." E. Stachura

Miękkie serce

Kiedy nie mogę pisać wręcz czuje spływający wodospad weny i natchnienia. Każdy napotkany cytat wart jest by go zapisać, każdy zaznacza obecność w moim życiu. Natomiast kiedy w końcu mam możliwość, aby zaszyć się na godzinę czy dwie, sam na sam ze swoim starym i spróchniałym laptopem, wydobywanym raz za razem z pod warstw kurzu, wtedy właśnie dopada mnie dziwna melancholia. I już nie wiem, czy to wszystko o czym chciałam napisać jest na pewno tym co czuję i myślę. Ale czymże byłby świat bez prób, więc przy filiżance kawy zbieram się w sobie i łapie ulatujące pragnienia. Bo nie wiem jak Wam, ale mi się wydaje, że kawa o niebo lepiej smakuje z filiżanki niż z pospolitej bladożółtej szklanki pozostałej po czasach PRL-u. Pod zbroją sarkazmu zwykle kryje się miękkie serce. - Stephen King Szczerze mówiąc nie sądziłam, że zmiana na jaką się zdecydowałam aż tak mną wstrząśnie. Oczywiście, że zachowuję pozory, że staram się nie ukazywać na codzień rozchwiania wewnętrznego. Ale w domu jestem s...

Welcome, 2017

2017, tak bardzo w ciebie wierzę. Masz przed sobą ważne zadanie, nie zawiedź mnie. Chcę tańczyć. 2017, bądź rokiem dobrych zmian, na które tak długo czekam. Pozwól mi żyć swoim życiem jeszcze bardziej. Naucz mnie zamykać oczy, naucz mnie ciszy, naucz mnie oddychać. 2017, bądź rokiem miłości. Już czas. via. Tekstualna Z okazji Świąt oraz Nowego Roku chciałabym życzyć sobie i Wam bardzo dużo miłości, a o wiele mniej znieczulicy. Chciałabym, aby każdy z nas nauczył się oddychać, kiedy świat zapiera nagle dech w piersi. Abyśmy mogli czuć się dobrze w swojej skórze, abyśmy potrafili z pełnią empatii wejść w skórę innych. Szczególnie tych, dla których czasami jesteśmy ważnym punktem odniesienia w codzienności. Życzę nam, abyśmy pamiętali o tych, którzy pamiętają o nas, abyśmy wyczekiwali uśmiechu w rzeczywistości, abyśmy walczyli o samych siebie, gdyż o tej walce zbyt często zapominamy. 2017, bądź rokiem miłości. Już czas.