Posts

Na naprawę wiary.

Człowieku! gdybyś wiedział, jaka twoja władza! Kiedy myśl w twojej głowie, jako iskra w chmurze,  Zabłyśnie niewidzialna, obłoki zgromadza, I tworzy deszcz rodzajny lub gromy i burze; Gdybyś wiedział, że ledwie jednę myśl rozniecisz, Już czekają w milczeniu, jak gromu żywioły, Tak czekają twej myśli - szatan i anioły; Czy ty w piekło uderzysz, czy w niebo zaświecisz;  A ty jak obłok górny, ale błędny, pałasz I sam nie wiesz, gdzie lecisz, sam nie wiesz co zdziałasz... Ludzie! każdy z was mógłby, samotny, więziony, Myślą i wiarą zwalać i poddźwigać trony. 

Wakacje.

Może właśnie wakacje są od tego, aby zauważać takie drobnostki?  Siedziała na ławce w parku i czytała książkę, którą już kiedyś czytała. Chciała sobie przyponieć, przekonać się co zmieniły ostatnie dwa lata. Uparcie wystawiała nogi na słońce, błagając je o opaleniznę. Ale była tam sama, nie potrzebowała w tym momencie nikogo innego. Cieszyła się tym, że może zaczerpnąć tego spokoju, cieszyła się, że staruszkowie na ławce obok z pasją o czymś dyskutowali i przyglądali się jej, a małe dzieci moczyły nogi w fontannie. Zauważyła, że stara fontanna nie działa już tak dobrze jak wtedy, gdy była mała. Z dwudziestukilku kraników wodę porządnie lały tylko dwa, a około osiem wydawało się być bardzo leniwych. Reszta nie działała. Czy nikt się nie pofatygował, aby to naprawić? Spojrzała w górę, zbliżała się powolutku ciemna chmura. Ruszyła w stronę domu, przyglądając się ludziom, ulicom, wszystkiemu. Rozmyślała kiedy człowiek staje się dorosły. Ujrzała dwie młode dziewczyny pędzące w jakimś ...

Wyzwanie wspomnień.

     Cześć. Wypada przywitać się po tak suchej tęsknocie? Mimo miliona słów wylanych tu w przeddzień jedenastego miesiąca, teraz nie czuję potrzeby wylewania za Tobą łez. Być może to dziwne. Być może należałoby się zastanowić czy czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal? Pewnie tak.      Mam zwyczaj samej sobie odpowiadać na pytania, to da się zauważyć. To najsmutniejszy dowód na to, że dorastam, ponieważ takie zachowanie jest charakterystyczne dla osób, które czują, że same podejmują decyzje o swoim życiu. A to jest świadectwo wchodzenia w tą pospolitą dorosłość - podejmowanie ryzyka własnych decyzji. A z biegiem czasu okazuje się, czy zdaliśmy ten trudny egzamin, czy musimy zdać w drugim terminie. Nie, nie chodzi tu o poprawkę z życia, bo takowej nie ma. Chodzi mi raczej o drugą szansę. Coś tak powszchnie przyjętego jako porażkę. A przecież druga szansa może być osłodzona doświadczeniem pierwszej...      Zawracam, bo mój pierwiastek marzyc...

Feniks z popiołu.

Może jednak coś w tym jest. Być może jest we mnie coś wyjątkowego, coś czego nie ma nikt inny w promieniu milionów kilometrów?  Kiedy patrzysz mi w oczy, czuję coś niezrozumiałego. Nie wiem do cholery co to jest i obawiam się, że nie dane mi będzie nad tym rozmyślać, ponieważ życie biegnie do przodu niesamowicie szybko. Dopiero się zorientowałam, że istnieją takie osoby jak Ty, on czy on, a już muszę o wszystkim zapomnieć. Czemu, pytasz? Muszę przestać tak intensywnie myśleć o Tobie i o całej reszcie osób, które wniosły ostatnio do mojego życia tak wiele emocji. Inaczej, jeśli tego nie zrobię, czekają mnie marne dwa miesiące, pełne bólu i rozpaczy, pełne niewypełnionych tęsknych spojrzeń. Dni ciągnące za sobą jeszcze gorsze dni. Paradoks, nienawiść do samej siebie. A Tobie, przybrany przyjacielu dziękuję. I przepraszam Cię.

Nie zapomnij.

Ratując kogoś, w morzu zdarzeń często gubimy samych siebie. Czy cena za pomoc musi być tak wysoka? Przez to, że jesteśmy istotami myślącymi, stajemy się odpowiedzialni za ludzi, którym pomagamy. Nie umiemy się od nich odciąć, bo wiemy, że nas potrzebują. A my potrzebujemy czuć się potrzebni.  Siedziała na ławce w parku, rozkoszowała się wspomnieniem jego uśmiechniętej twarzy. Cicho, do samej siebie szeptała "Mam przyjaciela". I to jej wystarczyło, ta świadomość była ponad wszystko inne. Myślała, jak się zachowa widząc go znowu. Nie oczekiwała wiele, chciała po prostu z nim być. Przezwyciężać z nim przeciwności, pokonywać przeszkody nie do pokonania. Bo gdzieś w sobie pielęgnowała nadzieję, że to właśnie ona jest odpowiedzią na jego pytania, jest jego samotnym wołaniem, jest jego przyjaciółką. Ze wszystkich sił pragnęła wierzyć, że to co dla niego zrobiła, nie było bez znaczenia. Zamykała oczy i widziała go uśmiechniętego. Bo jaka jest większa wartość dla przyjaźni, niż szczęś...

Mówmy innym, że ich potrzebujemy.

Nie wierzę w nic, nie pragnę niczego na świecie, Wstręt mam do wszystkich czynów, drwię z wszelkich zapałów: Posągi moich marzeń strącam z piedestałów I zdruzgotane rzucam w niepamięci śmiecie... A wprzód je depcę z żalu tak dzikim szaleństwem, Jak rzeźbiarz, co chciał zakląć w marmur Afrodytę, Widząc trud swój daremnym, marmury rozbite Depce, plącząc krzyk bólu z śmiechem i przekleństwem. Kazimierz Przerwa-Tetmajer  Ty jesteś jak paryska Nike z Samotraki, o miłości nieuciszona! Choć zabita, lecz biegniesz z zapałem jednakim wyciągając odcięte ramiona... Maria Pawlikowska-Jasnorzewska  Jeżeli miłość twoja nie ma żadnych szans, powinieneś zamilknąć...  Bo nie należy mieszać miłości z niewolnictwem serca.  Miłość, która prosi, jest piękna, ale ta, która błaga, jest uczuciem lokajskim. Antoine de Saint-Exupéry Życie toczy się po to, by kochać innych ludzi, by pomagać im w zdobywaniu świata, jednocześnie dbając o swo...

Jedni mówią, że swiat niszczy ogień. Inni, że lód.

Jest uśmiechnięta, jest wesoła. Pewna siebie, stabilna emocjonalnie. Ona zawsze podejmuje świetne decyzje, dzięki temu nikt jej nie rani. Mówią o niej, że jest otwarta i pełna życia. Zawsze umie doradzić, pomóc, wysłuchać. Jest miła, a jej śmiech jest zaraźliwy. Nigdy nie pomyślałbyś jak wiele bólu nosi w sobie. Nie wiesz jakie zagłady i śmierci nosi w sobie. Jakie nierealne marzenia, które z każdym dniem coraz silniej udowadniają jej, że jest żałosna. W szkole jakoś wytrzymuje, tuszuje makijażem nie przespane noce.  To wszystko pęka w jej duszy, kiedy wieczorami uświadamia sobie jak bardzo samą siebie oszukuje. Wtedy chowa się pod koc, żeby już nikt jej nie zranił. Mimowolnie śni o ludziach, którzy byli i odeszli. Myśli o tym, jak bardzo ciąży jej maska, którą stworzyła. Łzy kapią jej po policzkach przez sen, tworząc prawie niewidzialną dla innych drogę w jej sercu. Czasami ona sama łudzi się, że ktoś zauważy uchyloną furtkę w jej duszy. I myśląc o tym, przeklina swoją wrażliwoś...