Posts

Wieczorami.

Bo tak naprawdę musimy zrozumieć,  że nie ważne jest z kim chcemy spędzić piątkowy wieczór. Najważniejsze jest z kim chcemy spędzić całą sobotę. A potem każdą sobotę do końca życia. Myślę o tym, jak wielkim błogosławieństwem jest to, że nasze myśli są prywatne. Coś tak wspaniałego mieć tylko dla siebie i tego nie wykorzystać? Inni nie mają dostępu do wizji, które snujemy w najmniej odpowiednim momencie. Kreujemy przepiękne scenariusze, które nas budują, nie musząc przy tym dzielić się nimi z innymi ludźmi. Czyż to nie wspaniałe? Kiedy coś takiego się dzieje w środku zatłoczonego miasta, kiedy wszyscy czegoś chcą,  czegoś wymagają, żądają odpowiedzi na trudne pytania egzystencjalne. Wtedy właśnie ucie...

Dreams.

Nie wiem co robić.. Ale czy można zapanować nad snami? Przychodzą mimowolnie, ujawniają nasze lęki, nasze obawy i pragnienia. Demaskują z masek, które zakładamy w ciągu dnia. Powinno się zatem założyć, że sny są prawdziwą częścią nas, tą uśpioną w ciągu zwykłych szarych dni, kiedy to trzeba stawić czoła wszelkim problemom. Ale to jednocześnie oznaczałoby jak bardzo słabi jesteśmy - ogarnięci niemożnością zapanowania nad samym sobą,  niemożnością zapomnienia.. Nie wiem czy kiedykolwiek wcześniej chciałam o Tobie zapomnieć. Chyba nie. Chciałabym, abyś pozostał ważną częścią mnie, częścią mojego serca, częścią, która również mnie ukształtowała. Bo jeśli zostanę na drodze, na...

Przemyślenia z drogi

Czasem po prostu nie opłaca się być uczciwym. Co z tego, że sumienie nie boli, jeśli jest się w sytuacji bez wyjścia i z kolei boli serce? Nie oznacza to, że powinniśmy kłamać, przeinaczać prawdę,  zaginać czasoprzestrzeń. Ale w szaleństwach jest metoda. I kiedy świadom swego działania starasz się zrobić wszystko, aby przetrwać, a Twój cel nie jest powszechnie krzywdzący, droga powinna Ci być odpuszczona. W zasadzie nie działasz na niczyją szkode. Oczywiste jest, że z punktu widzenia moralności jest to grzechem niewybaczalnym niczym piąte przykazanie. Ale nie bądźmy hipokrytami - w przeciwnym wypadku wszyscy powariujemy. Nie jesteśmy inni, dziwni. Natura człowieka, zaprojektowana na przetrwanie, zawsze weźmie górę w wątpliwych sytuacjach zagrożenia. Nawet tak bardzo błahych i wydawałob...

Pozegnanie ze sloncem.

Bardzo, bardzo tesknie. Tak, to ja. Znowu bez polskich znakow.. Teraz juz wiesz dlaczego. Ale odzywam sie. Jestes tak wspanialym chlopakiem, tak wyjatkowym, tak bezradnie kochanym. W Twoich oczach mozna odnalezc niesamowity spokoj, o ktory tak strasznie teraz trudno. W Twoich dloniach mozna schowac sie za zawsze, niczym w bezpiecznej przystani - warunek jest jeden - na zawsze. Ramiona, w ktorych mozna znieruchomiec, bylyby niczym pas ratunkowy dla samotnych, jak latarnia morska na horyzoncie oznaczajaca pomoc dla zmeczonego juz okretu. Jestes tak delikatny, tak nieswiadomy wlasnej potegi. Moze gdybym Ci to wszystko mowila - zarywajac dwa dni i dwie noce z rzedu - to w koncu uwierzylbys, ze to kim sie stales jest przepiekna droga do tego jak wspanialy bedziesz w przyszlosci. Powinienes wiedziec, ze zaslugujesz na wszystko co ma do zaoferowania Tobie Bog i kazda osoba, ktora spotkasz w zyciu. Twoje pocalunki potrafia zbawic chore z dumy serce, potrafia ukoic kazda tesknote, potrafia po...

Her reality #1. Driver.

Ona siedziała na miejscu pasażera z nonszalancko wyciągniętymi nogami. Pasy bezpieczeństwa uznała za całkowicie zbędne, a głowę oparła o wciśniętą między zagłówki poduszkę. W tle leciała liryczna melodia, a droga przed nimi zdawała się nie mieć końca. - Prosiłem, abyś zapięła te pasy - westchnął chłopak, przenosząc na chwilę wzrok na nią. - Bardzo lubisz mnie ignorować. Był tak spokojny kiedy prowadził. Jakiś taki opanowany, taki.. A może tylko ona tak na niego działała? Przeczesał włosy i położył dłoń na jej udzie. - Nie ignoruję Cię - odpowiedziała. - Ochh.. oczywiście, że nie. Ty tylko lubisz się ze mną droczyć.. Spojrzała na niego sennym wzrokiem i zamknęła jego dłoń w swoich. Była zauroczona jego dobrym sercem, jego ciepłym, głębokim głosem z lekką chrypką. Była odurzona jego zapachem i zdezorientowana doświadczeniem bezpieczeństwa jakie przy nim czuła. Wszystko było takie proste kiedy siedziała obok niego w samochodzie. - Lubię.. - A ja lubię Cię całować - mruknął przedrze...

lirycznie dramatycznie.

Usta Twoja: ocean różowy. Spojrzenie: fala wzburzona. A Twoje szerokie ramiona: Pas ratunkowy...     Portret - Pawlikowska-Jasnorzewska Była dla niego laleczką, zabawką liryczną przed snem. On zaś był jej potrzebą serdeczną - królewiczem, paniczem i lwem. Dał jej szminkę, puder, tusz. Dał jej może tysiąc róż, ale serca swego - cóż, serca nie dać, pewno nie miał. Agnieszka Osiecka Człowieczeństwo jest to suma naszych defektów, mankamentów, naszej niedoskonałości, jest tym czym chcemy być, a nie potrafimy, nie możemy, nie umiemy, to jest po prostu dziura między ideałami a realizacją. Stanisław Lem A gdy serce Twe przytłoczy myśl, że żyć nie warto, z łez ocieraj ocieraj cudze oczy, chociaż Twoich nie warto. Maria Konopnicka.

Bez zastanowienia.

Kochajmy ludzi. Nie pozwólmy sobie na luksus czekania, kiedy istnieje ryzyko, że przegapimy coś co jest teraz. Liczymy, zawsze wiemy jaki jest dzień, która godzina, zawsze mamy ustawiony alarm w telefonie. Przyzwyczailiśmy się do mierzenia wszystkiego, tak aby nic nie mogło nas zaskoczyć. Chcemy czuć, że mamy kontrolę, chcemy zdążyć - a nie chcemy być. Chciałabym wiedzieć jaka definicja szczęścia. Chciałabym wiedzieć co robić, jakie decyzje podejmować, o co warto się martwić a o czym lepiej nie myśleć, bo truje nam to życie. Nikt tego nie wie, nikt nie ma planu, spisu treści ważnych wartości, które doprowadzą nas tam gdzie chcemy. Dlatego Bóg dał nam wolną wolę. Wbrew wszelkim podejrzeniom nie wydaje mi się abyśmy byli marionetkami w jego rękach. Owszem, jest nam coś przepisane, jakaś droga. Ale to my podejmuje podczas niej decyzje, które tworzą nasze życie. Czy nie powinniśmy być za to dozgonnie wdzięczni? Kochajmy ludzi, tak szybko odchodzą..