Posts

Kocha, lubi, szanuje...

Posłuchaj mnie choć przez chwilę. Posłuchaj mojego serca. "Nie chciało mi się już spać i patrzyłem na gwiazdy. Byłem trochę głodny, ale więcej myślałem. Zawsze dużo myślę, ale wtedy bardzo dużo. Ale najwięcej tęskniłem. Myślę, że za Tobą, bo Ty może nic nie wiesz albo wiesz trochę. Tęskniłem nieprzebranie, nieprzebranie i myślę, że ktoś tam daleko, pod tym samym niebem musiał też za mną tęsknić, a jeśli spał, to musiał się zbudzić, bo to niemożliwe, żebym nikogo nie trafił w serce w tamtym środku nocy, sercu nocy." E. Stachura

Miękkie serce

Kiedy nie mogę pisać wręcz czuje spływający wodospad weny i natchnienia. Każdy napotkany cytat wart jest by go zapisać, każdy zaznacza obecność w moim życiu. Natomiast kiedy w końcu mam możliwość, aby zaszyć się na godzinę czy dwie, sam na sam ze swoim starym i spróchniałym laptopem, wydobywanym raz za razem z pod warstw kurzu, wtedy właśnie dopada mnie dziwna melancholia. I już nie wiem, czy to wszystko o czym chciałam napisać jest na pewno tym co czuję i myślę. Ale czymże byłby świat bez prób, więc przy filiżance kawy zbieram się w sobie i łapie ulatujące pragnienia. Bo nie wiem jak Wam, ale mi się wydaje, że kawa o niebo lepiej smakuje z filiżanki niż z pospolitej bladożółtej szklanki pozostałej po czasach PRL-u. Pod zbroją sarkazmu zwykle kryje się miękkie serce. - Stephen King Szczerze mówiąc nie sądziłam, że zmiana na jaką się zdecydowałam aż tak mną wstrząśnie. Oczywiście, że zachowuję pozory, że staram się nie ukazywać na codzień rozchwiania wewnętrznego. Ale w domu jestem s...

Welcome, 2017

2017, tak bardzo w ciebie wierzę. Masz przed sobą ważne zadanie, nie zawiedź mnie. Chcę tańczyć. 2017, bądź rokiem dobrych zmian, na które tak długo czekam. Pozwól mi żyć swoim życiem jeszcze bardziej. Naucz mnie zamykać oczy, naucz mnie ciszy, naucz mnie oddychać. 2017, bądź rokiem miłości. Już czas. via. Tekstualna Z okazji Świąt oraz Nowego Roku chciałabym życzyć sobie i Wam bardzo dużo miłości, a o wiele mniej znieczulicy. Chciałabym, aby każdy z nas nauczył się oddychać, kiedy świat zapiera nagle dech w piersi. Abyśmy mogli czuć się dobrze w swojej skórze, abyśmy potrafili z pełnią empatii wejść w skórę innych. Szczególnie tych, dla których czasami jesteśmy ważnym punktem odniesienia w codzienności. Życzę nam, abyśmy pamiętali o tych, którzy pamiętają o nas, abyśmy wyczekiwali uśmiechu w rzeczywistości, abyśmy walczyli o samych siebie, gdyż o tej walce zbyt często zapominamy. 2017, bądź rokiem miłości. Już czas.

Pieśń Jesienna

1. Wkrótce nas chłód ogarnie wraz z mrokiem zimowym; Żegnaj żywa jasności zbyt krótkiego lata! Słyszę już jak w podwórzach z łoskotem grobowym Drzewo na bruk zrzucane posępnie kołata. I w pierś mą wniknie zima, gniew, nienawiść wściekła, Dreszcz, groza, przymus pracę czyniący niemiłą, I jak słońce, gdy zajdzie w biegunowe piekła, Serce me będzie tylko zmarzłą, krasną bryłą. I drżę za każdą więzią, co o bruk uderza; Stuk głuchy, jak klecących rusztowanie młotów. Umysł mój jest jak w gruzy padająca wieża Pod ciosami taranu nieustannych grzmotów. I pod dźwięk tych łoskotów monotonnych piesień, Roję, iż się gdzieś trumna zabija z pośpiechem... Dla kogo? wczoraj było lato; dzisiaj jesień! A stuk ten dzwoni odjazd tajemniczem echem. 2. Lubię ócz twych podłużnych zielonawe błyski, Miła ma, lecz dziś żółć mi wszystko truje, pali; Dziś oddałbym ognisko, alkowę, uściski, Miłość twą za błysk słońca skrzący na mórz fali. A jednak, czułe serce, kochaj mnie; bądź matką, ...
Jest wszechobecna, choć niewidzialna. Miłość.  "Nie jestem pewien do czego służy miłość, ale tak mniej więcej wydaje mi się, że do kupowania Ci świeżego chleba, gdy jeszcze śpisz, do podawania ręcznika gdy wychodzisz spod prysznica, do parzenia Ci kawy i przyjmowania za to uśmiechu, do chowania Cię pod parasolem albo w dłoniach, do niewierzenia w cellulitis, do niewidzenia zmarszczki, do słuchania z Tobą muzyki i spacerowania palcami po Tobie..." - Piotr Adamczyk

Nowy Świat

"To najstarsza historia świata. Pewnego dnia masz siedemnaście lat, planujesz swoje "kiedyś". A potem tak cicho, że nawet nie zauważasz, "kiedyś" staje się "dzisiaj". A potem "dzisiaj" staje się "wczoraj". I to jest twoje życie." - Nathan Scott, One Tree Hill     Wszystko z czasem traci na znaczeniu, choć byłeś pewien, że nie ma nic ważniejszego. Stopniowanie wartości tego wszystkiego weszło w krew, ale zależało tylko i wyłącznie od Ciebie, tak więc mogłeś to całkowicie i świadomie zignorować. Mogłeś zaszyć się gdzieś, gdzie nie dostaje się maili, gdzie nie ma listów, pożyczek, ubezpieczeń, umów, tej całej dorosłości i nabrzmiałego jak bańka poczucia odpowiedzialności. Robiło się tak, prawda? Nie raz, nie dwa.     Czasami nie zauważamy kota, który przebiega nam drogę, czasami nie widzimy znaku zakazu wjazdu, jednak wpadamy w tarapaty wtedy, kiedy nie zauważamy jak bezwiednie i błyskawicznie przelatuje nam między palcami...

Wieczorami.

Bo tak naprawdę musimy zrozumieć,  że nie ważne jest z kim chcemy spędzić piątkowy wieczór. Najważniejsze jest z kim chcemy spędzić całą sobotę. A potem każdą sobotę do końca życia. Myślę o tym, jak wielkim błogosławieństwem jest to, że nasze myśli są prywatne. Coś tak wspaniałego mieć tylko dla siebie i tego nie wykorzystać? Inni nie mają dostępu do wizji, które snujemy w najmniej odpowiednim momencie. Kreujemy przepiękne scenariusze, które nas budują, nie musząc przy tym dzielić się nimi z innymi ludźmi. Czyż to nie wspaniałe? Kiedy coś takiego się dzieje w środku zatłoczonego miasta, kiedy wszyscy czegoś chcą,  czegoś wymagają, żądają odpowiedzi na trudne pytania egzystencjalne. Wtedy właśnie ucie...