Posts

Pozegnanie ze sloncem.

Bardzo, bardzo tesknie. Tak, to ja. Znowu bez polskich znakow.. Teraz juz wiesz dlaczego. Ale odzywam sie. Jestes tak wspanialym chlopakiem, tak wyjatkowym, tak bezradnie kochanym. W Twoich oczach mozna odnalezc niesamowity spokoj, o ktory tak strasznie teraz trudno. W Twoich dloniach mozna schowac sie za zawsze, niczym w bezpiecznej przystani - warunek jest jeden - na zawsze. Ramiona, w ktorych mozna znieruchomiec, bylyby niczym pas ratunkowy dla samotnych, jak latarnia morska na horyzoncie oznaczajaca pomoc dla zmeczonego juz okretu. Jestes tak delikatny, tak nieswiadomy wlasnej potegi. Moze gdybym Ci to wszystko mowila - zarywajac dwa dni i dwie noce z rzedu - to w koncu uwierzylbys, ze to kim sie stales jest przepiekna droga do tego jak wspanialy bedziesz w przyszlosci. Powinienes wiedziec, ze zaslugujesz na wszystko co ma do zaoferowania Tobie Bog i kazda osoba, ktora spotkasz w zyciu. Twoje pocalunki potrafia zbawic chore z dumy serce, potrafia ukoic kazda tesknote, potrafia po...

Her reality #1. Driver.

Ona siedziała na miejscu pasażera z nonszalancko wyciągniętymi nogami. Pasy bezpieczeństwa uznała za całkowicie zbędne, a głowę oparła o wciśniętą między zagłówki poduszkę. W tle leciała liryczna melodia, a droga przed nimi zdawała się nie mieć końca. - Prosiłem, abyś zapięła te pasy - westchnął chłopak, przenosząc na chwilę wzrok na nią. - Bardzo lubisz mnie ignorować. Był tak spokojny kiedy prowadził. Jakiś taki opanowany, taki.. A może tylko ona tak na niego działała? Przeczesał włosy i położył dłoń na jej udzie. - Nie ignoruję Cię - odpowiedziała. - Ochh.. oczywiście, że nie. Ty tylko lubisz się ze mną droczyć.. Spojrzała na niego sennym wzrokiem i zamknęła jego dłoń w swoich. Była zauroczona jego dobrym sercem, jego ciepłym, głębokim głosem z lekką chrypką. Była odurzona jego zapachem i zdezorientowana doświadczeniem bezpieczeństwa jakie przy nim czuła. Wszystko było takie proste kiedy siedziała obok niego w samochodzie. - Lubię.. - A ja lubię Cię całować - mruknął przedrze...

lirycznie dramatycznie.

Usta Twoja: ocean różowy. Spojrzenie: fala wzburzona. A Twoje szerokie ramiona: Pas ratunkowy...     Portret - Pawlikowska-Jasnorzewska Była dla niego laleczką, zabawką liryczną przed snem. On zaś był jej potrzebą serdeczną - królewiczem, paniczem i lwem. Dał jej szminkę, puder, tusz. Dał jej może tysiąc róż, ale serca swego - cóż, serca nie dać, pewno nie miał. Agnieszka Osiecka Człowieczeństwo jest to suma naszych defektów, mankamentów, naszej niedoskonałości, jest tym czym chcemy być, a nie potrafimy, nie możemy, nie umiemy, to jest po prostu dziura między ideałami a realizacją. Stanisław Lem A gdy serce Twe przytłoczy myśl, że żyć nie warto, z łez ocieraj ocieraj cudze oczy, chociaż Twoich nie warto. Maria Konopnicka.

Bez zastanowienia.

Kochajmy ludzi. Nie pozwólmy sobie na luksus czekania, kiedy istnieje ryzyko, że przegapimy coś co jest teraz. Liczymy, zawsze wiemy jaki jest dzień, która godzina, zawsze mamy ustawiony alarm w telefonie. Przyzwyczailiśmy się do mierzenia wszystkiego, tak aby nic nie mogło nas zaskoczyć. Chcemy czuć, że mamy kontrolę, chcemy zdążyć - a nie chcemy być. Chciałabym wiedzieć jaka definicja szczęścia. Chciałabym wiedzieć co robić, jakie decyzje podejmować, o co warto się martwić a o czym lepiej nie myśleć, bo truje nam to życie. Nikt tego nie wie, nikt nie ma planu, spisu treści ważnych wartości, które doprowadzą nas tam gdzie chcemy. Dlatego Bóg dał nam wolną wolę. Wbrew wszelkim podejrzeniom nie wydaje mi się abyśmy byli marionetkami w jego rękach. Owszem, jest nam coś przepisane, jakaś droga. Ale to my podejmuje podczas niej decyzje, które tworzą nasze życie. Czy nie powinniśmy być za to dozgonnie wdzięczni? Kochajmy ludzi, tak szybko odchodzą..

Przegryzłam tę herbacianą rzeczywiśtość.

Teraz już wiem, są brzydkie zachowania. Są niewłaściwe emocje na niewłaściwym miejscu. I nic nie możemy na to poradzić. Od wiatru też się schronisz pod kurtką, a jednak go czujesz. Od deszczu uciekniesz pod parasol, a jednak nadal słyszysz stukanie kropel. Od człowieka trudno uciec - bo przecież są wszędzie. Ale.. "Nie ma ucieczki przed gębą jak tylko w drugą gębę." Najtrudniej uciec przed tym co jest w nas, w środku. Bardzo się bronimy, aby nie powiedzieć i nie pokazać zbyt dużo. Bo co wtedy z nas zostanie jeśli zostaniemy sami? Spoliczkowani nieszczerością uczuć w przeszłości, przysłonięci dymem rozczarowania, boimy się. A Sparks mówił, że czasem rzeczy najzwyklejsze - kiedy się je dzieli z właściwymi ludźmi - bywają niezwykłe. Może wtedy zamiast uciekać przed nieszczęściem, można się w nim schronić? Ból przecież urzeczywistnia. Wszystko, strach, rozpacz, tęsknota, której zabić nie można, bo przemyca się w kolorze oczu i zapachu. I dlatego jest wieczna.. Wydaję mi się, ...
"Zawsze biegłam w ogień. Musiałam się poparzyć, aby coś poczuć. Musiałam się spalić, aby coś zrozumieć. Możesz latami stać i patrzeć na ognisko, dystansować się, pozwolić myślom jedynie się żarzyć. Mi szkoda było życia na patrzenie. Wolałam zapłonąć takim ogniem, jakiego nie ugaszą żadne łzy." Charlotte Nieszyn Jasińska

Dlatego popełniam błędy.

" W życiu nie można mieć wszystkiego, ale można spotkać kogoś, dzięki komu wszystko inne przestaje mieć znaczenie. "      Nie napiszę tego co powinnam bo nie stać mnie na słowa, które powinny paść w tej sytuacji. Nie stać mnie, aby przyznać się do winy, aby powiedzieć wszystko. Zgadza się, jestem tchórzem. Ale wiesz co Ci powiem? Ten tchórz, który we mnie siedzi, znalazł się tam z konkretnych powodów. Nie wymyśliłam sobie tego wszystkiego, nie wyolbrzymiałam tragizmu sytuacji wtedy kiedy chciałam, aby ktoś się mną zaopiekował. Ja po prostu strasznie się bałam, ot cały sekret. I nadal się boję. Boje się, że wszyscy mnie zostawią, że przestanie innym na mnie zależeć, że zostanę odtrącona, że zostanę totalnie sama ze sobą. "Tak bardzo potrzebuję, aby ktoś się o mnie troszczył w tym obcym świecie. Choć wiem jak bardzo nie zasługuję na tę troskę. Ja, z moimi idiotycznymi depresjami i całą maszynerią spekulacji". Czy jakoś tak...        Po prostu się boję....